Aktualności
Marcin Miller o życiu, sławie i skromności - "Jestem prostym chłopakiem ze wsi"
21gru2026Marcin Miller od 35 lat stoi na czele zespołu Boys i wciąż podkreśla, że sukces nie zmienił jego podejścia do życia. Wokalista w rozmowie z Polsatem wrócił do początków kariery, wspominając czasy, gdy zaczynał jako „prosty chłopak ze wsi”. Jak wyglądała jego droga do popularności?
Od lat obecny na scenie muzycznej, znany z charakterystycznego głosu i scenicznej energii, Marcin Miller niezmiennie pozostaje jednym z najważniejszych wykonawców disco polo. Jego historia to przykład, że sukces nie zawsze musi oznaczać utratę pokory. Choć od pierwszych występów minęły już dekady, lider zespołu Boys nadal podkreśla, że najważniejsze w jego życiu są prostota, szczerość i wierność swoim wartościom.
Podczas rozmowy w programie „halo tu Polsat”, wokalista wrócił pamięcią do początków kariery i trudnych decyzji, które musiał podejmować na samym początku drogi artystycznej. Wspomniał także o tym, jak wyglądało jego życie zanim pojawiły się koncerty, sława i popularność. Dziś, po 35 latach działalności na scenie, Miller przyznaje, że doświadczenie nauczyło go dystansu i spokoju, ale w środku wciąż jest tym samym człowiekiem co dawniej.
Marcin Miller i początki zespołu Boys
Gdy w latach 90. zespół Boys zaczynał swoje pierwsze występy, nikt nie przypuszczał, że kilka lat później stanie się ikoną polskiej muzyki tanecznej. Miller wielokrotnie podkreślał, że nie planował kariery scenicznej – wszystko zaczęło się przypadkiem, z pasji do muzyki i chęci zabawy.
„Trzeba pamiętać, że jestem prostym chłopakiem ze wsi i dla mnie, oglądając różne koncerty, wiedziałem, że to nie jest mój świat. A tutaj nagle, raptem, Marcin Miller na scenie” – wspominał artysta.
Pierwsze występy w remizach strażackich i na lokalnych imprezach szybko przerodziły się w koncerty w całej Polsce. Wraz z popularnością przyszły także nowe wyzwania – wywiady, telewizja, ogromne sceny i tysiące ludzi śpiewających jego piosenki. Jednak mimo upływu czasu Miller zachował swoją autentyczność i charakterystyczny spokój, który od lat wyróżnia go na tle innych wykonawców.
„Nie podpisuj” – lekcja, której nie zapomniał
W trakcie rozmowy z Maciejem Kurzejewskim muzyk został zapytany, co powiedziałby sobie z perspektywy 35 lat kariery. Jego odpowiedź była krótka, ale wiele znacząca.
„Namawiałbym go: nie podpisuj, nie podpisuj. Ale prawdopodobnie, gdybym nie zrobił pewnych rzeczy 35 lat temu, nie siedziałbym teraz tutaj z wami” – przyznał.
Ten fragment wypowiedzi pokazuje, że wokalista nie boi się mówić o błędach i decyzjach, które nie zawsze były łatwe. Miller wielokrotnie zaznaczał, że świat show-biznesu potrafi być wymagający, a prawdziwym wyzwaniem jest zachować siebie i nie dać się wciągnąć w iluzję sławy.
Skromność i normalność jako recepta na sukces
W rozmowie padły też słowa Edyty Folwarskiej, która od lat zna artystę i podkreśla jego niezmienność.
„Marcin przez te wszystkie lata jest dokładnie tym samym człowiekiem. Nigdy nie było w nim czegoś takiego, że 'jestem wielką gwiazdą'” – powiedziała dziennikarka Polo TV.
Miller z kolei zwrócił uwagę, że to właśnie autentyczność przyciąga ludzi.
„Szczerość i naturalność sprzedają się najlepiej. Ludzie poznają nieudawane zachowania, i takim jestem. Po prostu wychodząc na scenę, chcę być Marcinem Millerem” – dodał wokalista.
To podejście sprawiło, że przez ponad trzy dekady udało mu się utrzymać wyjątkową więź z publicznością i zachować wizerunek artysty bliskiego ludziom. Nie unika refleksji o codzienności i przyznaje, że za sceną również bywa zmęczony, ma swoje słabsze dni i zwykłe obowiązki, jak każdy człowiek.
Dziś, gdy Marcin Miller i zespół Boys obchodzą 35-lecie działalności, jego słowa nabierają szczególnego znaczenia. Pokazują, że sukces w disco polo można osiągnąć nie dzięki skandalom czy autopromocji, ale dzięki konsekwencji, pracy i prawdziwemu kontaktowi z publicznością.
Marcin Miller od 35 lat udowadnia, że szczerość i prostota są ponadczasowe – także w świecie muzyki. Zajrzyj na disco-polo.info po więcej aktualnych informacji o zespole Boys i artystach polskiej sceny disco polo.


